| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
| Autogiełda | Pozycjonowanie stron | złote monety - antykwariat |
| Zobacz: / Moje miasto - Olsztyn / coś nam grupa ucichła |
| << . 1 . 2 . 3 . |
| Autor | Wiadomość |
| Jakub Jankowski
|
Posted: 12 Lip 2007 20:50:19 Na pewno w ZSEiT uczyła niemieckiego moja koleżanka Ania H., ale ona już
wcześniej uczyła. Nie przepadali za nią uczniowie, bo dużo wymagała i ostra była :). Hm. Czy jej nazwisko ma coś wspólnego z pewnym europejskim krajem? :-) |
| sq4ty
|
Posted: 12 Lip 2007 20:55:32 Hm. Czy jej nazwisko ma coś wspólnego z pewnym europejskim
krajem? :-) A owszem, owszem :). Osobiście bardzo ją lubiłam jako koleżankę z pracy, ale nie z ZSEiT. A teraz, od tego roku angielskiego uczy tam moja koleżanka ze studiów uzupełniających. Bardzo fajna dziewczyna zresztą. No ale jej to już raczej nie znacie ;). Maja |
| Wodz
|
Posted: 12 Lip 2007 20:56:29 Na pewno w ZSEiT uczyła niemieckiego moja koleżanka Ania H., ale ona już
wcześniej uczyła. Nie przepadali za nią uczniowie, bo dużo wymagała i ostra była :). Maju niech nauczyciel wymaga, ale niech też dobrze wiedzę przekazuje uczniom. Pamiętam, że w liceum na początku miałem kobietę mało wymagającą z geografii. Na sprawdzianach u niej można było korzystać z zeszytu. Marnie też przekazywała wiedzę. Na jej lekcji głównie czytało się książkę. Z tego co pamiętam najwyższa ocena była 3. Każdy nie przykładał się do nauki do tego przedmiotu, bo przecież można było mieć zeszyt. Następna nauczycielka była już bardziej wymagająca i lepiej przekazywała wiedzę. Oceny o dziwo też się podniosły były oczywiście 3 ale i 4 i 5. |
| Jakub Jankowski
|
Posted: 12 Lip 2007 21:08:54 Hm. Czy jej nazwisko ma coś wspólnego z pewnym europejskim
krajem? :-) A owszem, owszem :). Heh, chyba nawet mam gdzieś jej zdjęcie ;-) Osobiście bardzo ją lubiłam jako koleżankę z pracy, ale
nie z ZSEiT. Była OK. Zresztą wszystkie nauczycielki od języków obcych, które pamiętam z ZSEiT były spoko. Choć niektóre miały problemy z przekazywaniem wiedzy (zwłaszcza taka jedna ze wschodnim akcentem ;). |
| sq4ty
|
Posted: 12 Lip 2007 21:29:39 Maju niech nauczyciel wymaga, ale niech też dobrze wiedzę przekazuje
uczniom. Ależ jak najbardziej się zgadzam. Jednakże, trudno jest dogodzić uczniom, a widać to najlepiej z drugiej strony biurka. Nie wiem, czy zdajecie sobie sprawę, ale to, co my niegdyś uważaliśmy za nasz, za przeproszeniem, zasrany obowiązek, dziś uczniowie traktują jako atak na ich osobowiść/ niezależność/ prawa itp. Jak czytam swoje pamiętniki, to natykam się na stwierdzenia "dziś muszę napisac wypracowanie, we wtorek mam sprawdzian z angielskiego, w czwartek z historii i geografii, a w piątek może pytać z fizyki". A teraz wielkie pretensje, jak się chce czegoś wymagać. Teraz uczeń mówi "ja się nie nauczę, bo mam dodatkowy angielski, lekcje pianina i tenis". I, znów za przeproszeniem, choćbym się osrała, to nie nauczę kogoś, kto się po prostu nauczyć NIE CHCE. Powiem tak: gdyby mi ktoś tłumaczył niemiecki tak, jak ja tłumaczę moim robalom (dorosłym zresztą), to bym na pewno lepiej ten język umiała. Zawsze znajdzie się ktoś, komu mój sposób przekazywania wiedzy nie podpasi. Niestety, być nauczycielem jest ciężko, kiedy się wchodzi do klasy ze świadomością, że wszyscy na starcie cię nienawidzą. I najpierw musisz ich do siebie przekonać, i to w taki sposób, żeby osiągnąć cel, a dodatkowo ich do siebie nie zrazić. Zresztą, można o tym gadać godzinami. Sama miałam lepszych i gorszych nauczycieli, jak każdy... Maja |
| Wodz
|
Posted: 12 Lip 2007 21:40:47 Jednakże, trudno jest dogodzić uczniom, a widać to najlepiej z drugiej
strony biurka. Nie wiem, czy zdajecie sobie sprawę, ale to, co my niegdyś uważaliśmy za nasz, za przeproszeniem, zasrany obowiązek, dziś uczniowie traktują jako atak na ich osobowiść/ niezależność/ prawa itp. Jak czytam swoje pamiętniki, to natykam się na stwierdzenia "dziś muszę napisac wypracowanie, we wtorek mam sprawdzian z angielskiego, w czwartek z historii i geografii, a w piątek może pytać z fizyki". A teraz wielkie pretensje, jak się chce czegoś wymagać. Teraz uczeń mówi "ja się nie nauczę, bo mam dodatkowy angielski, lekcje pianina i tenis". Całkowicie się z Tobą zgadzam. Mam mamę nauczycielkę w domu i wiem co to znaczy. Nigdy wszystkim nie dogodzisz. Obecnie gimnazjaliści są najtrudniejszymi uczniami. Chcą by ich traktowano jak licealistów, a wymagano jak od uczniów podstawówki. Do tego jeszcze dochodzi stresy/problemy z zmianą otoczenia i koleżanek i kolegów, chęć przypodobania się reszcie i często przechwalanie się innych "czego to oni nie robili"... Niestety, być nauczycielem jest ciężko, kiedy się wchodzi do klasy ze
świadomością, że wszyscy na starcie cię nienawidzą. I najpierw musisz ich do siebie przekonać, i to w taki sposób, żeby osiągnąć cel, a dodatkowo ich do siebie nie zrazić. Może od razu nie wszyscy, ale większość pewnie tak. |
| Piotr
|
Posted: 13 Lip 2007 07:19:19 No to jeszcze wam napiszę, że od kilku dni jestem już magistrem, i w końcu ten cały cyrk ze studiami mam za sobą :). Jak to mawiają na mojej uczelni: "Dyplom jest, jeszcze trochę obycia i można żyć" :] Gratuluję. |
| DEFik
|
Posted: 13 Lip 2007 07:57:55 Hm, kiedy to było? Bo za mojej kadencji w ZSEiT języka niemieckiego
uczyły same kobiety. Tak mniej więcej od 1993 ... napewno do 2002 dalej nie wiem... To ciekawe. Uczęszczałem tam w latach 1997-2002 i jakoś nie przypominam sobie żadnego faceta od języka niemieckiego. Bo chyba nie o tej samej szkole piszemy ... pisałem i ZSMiE (przy Piłsudskiego) |
| JerzyM
|
Posted: 13 Lip 2007 09:07:25 Bo chyba nie o tej samej szkole piszemy ... pisałem i ZSMiE (przy
Piłsudskiego) ooo absolwent energetyka :-) ja kończyłem w 97 a pamiętasz jeszcze dziadka zwanego "Karaś" właśnie od niemca?? ten to dopiero był model :-))) |
| DEFik
|
Posted: 13 Lip 2007 09:55:14 ja kończyłem w 97
a ja kończyłem 95 MiBM a pamiętasz jeszcze dziadka zwanego "Karaś" właśnie od niemca??
ten to dopiero był model :-))) pamietam |
| Jakub Jankowski
|
Posted: 13 Lip 2007 09:59:20 Hm, kiedy to było? Bo za mojej kadencji w ZSEiT języka niemieckiego
uczyły same kobiety. [...] Bo chyba nie o tej samej szkole piszemy ... pisałem i ZSMiE (przy
Piłsudskiego) Ale to jest "energetyk", a nie "elektronik" :) Wodz pisał o |
| JerzyM
|
Posted: 13 Lip 2007 10:10:12 ja kończyłem w 97
a ja kończyłem 95 MiBM hmmm ja też ten kierunek ;-) zasadniczo znałem sporo ludzi z tego rocznika P.S. Może przeniesiemy się na priv - GG 5286028 |
| Wiktor
|
Posted: 14 Lip 2007 11:04:53 Inżynierka: Rozmyte systemy ekspertowe
Ciekawe. Chętnie bym się z tym trochę zapoznał. Logika rozmyta i jej zastosowanie w języku fuzzy clips Co to za jezyk? Magisterka: Wieloagentowe systemy argumentacyjne, gry argumentacyjne bez
sędziego. Tu domyślam się, o co może chodzić, ale chętnie dowiedziałbym się dokładnie. A to akurat świetna rzecz we wszelkiego rodzaju symulacjach rzeczywistych zachowań, szczególnie dużych grup (coś w stylu "Fundacji" Asimova ;)) Zdoswiadczenia wiem, ze to co w symlacjach sie sprawdza to w rzeczywostosci nie jest takie mile. Np PID symulowany na obiekcie w MatLabie i proba zestrojenia z rzeczywistym napedem:) Brawo Zigler-Nichols :D:D A "Fundacja" to fajna saga. Ale to nie w Olsztynie. Jak ktoś czyta joemonster to kojarzy mojego
słynnego promotora slawiana Olsztyn nie jest wiodącym ośrodkiem w tych dziedzinach i nie wiem, czy powinien nim być. Nie jest i nie da rady być, to nie tak prosto zbudować infrastrukturę i ściągnąć kadrę. Ale co za problem wyjechać na parę lat ;) Nie jest i nie powinien byc. I tak sie robi tu uczelnie od wszytskiego wiec bedzie od niczego. A wyjezdzac nie trzeba by sie czegos nauczyc. Kwestia wybrac dobra uczelnie i chciec sie uczyc:) Marrcino Ps Moj temat: "Wykorzystanie systemow wizyjnych w pomiarach szerokości obiektów w czasie procesu produkcyjnego". |
| Marrcino
|
Posted: 16 Lip 2007 05:55:31 w języku fuzzy clips Co to za jezyk? O Clipsie pewnie słyszałeś, a tojest po prostu omiana do logiki rozmytej, stosuje go jedna politechnika w kanadzie i NASA, no i ja ;) Np PID symulowany na obiekcie w MatLabie i proba zestrojenia z rzeczywistym napedem:)
Wrrr Nie przypominaj mi MatLaba Ps Moj temat:
"Wykorzystanie systemow wizyjnych w pomiarach szerokości obiektów w czasie procesu produkcyjnego". Też fajny. Marrcino |
| << . 1 . 2 . 3 . |
|
Jak podaje Wiki (http://pl.wikipedia.org/wiki/Migracja_ludno%C5%9Bci)
emigracja czy pisząc dokładnie migracja jest to:
Przemieszczanie się ludności mające na celu zmianę miejsca pobytu Przemieszczanie się ludności jest całkowicie naturalnym zjawiskiem i występowało we wszystkich czasach. Nasilenie się migracji może nastąpić m.in. z przyczyn złej sytuacji gospodarczej w miejscu zamieszkania (migracje ekonomiczne) lub sytuacji politycznej nieodpowiadającej migrującym (migracje polityczne). Nieraz lepiej jednak zostać w domu... Czas ładowania strony (sek.): 0.630 miniBB.net © 2001-2009 Polityka prywatności cb-radio + zabawne gg + op7 + giełda + |