| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
| Autogiełda | Pozycjonowanie stron | złote monety - antykwariat |
| Zobacz: / Moje miasto - Kielce / Odnosnie stylu jazdy niektorych kierowcow i rowerzystow |
| Autor | Wiadomość |
| main
|
Posted: 17 Paź 2005 21:11:19 Mam pytanie do kieleckich kierowcow, ktorzy zjezdzajac z wewnetrznego pasa ruchu na rondzie uwazaja, ze maja pierwszenstwo przed kierowcami jadacymi pasem zewnetrznym. Bardzo mnie ciekawi skad u Was takie przeswiadczenie ? Malo tego swoje oburzenie kierowcy ow niezadko uzewnetrzniaja trzymajac dlugo reke na klaksonie. Najdobitniej zjawisko to mozna zaobserwowac na rondzie IX Wiekow - Okrzei - 1 maja - Czarnowska - Buczka. Ostatnimi czasy zjawisko to zaczelo mnie coraz bardziej irytowac. Jednak do napisania tego postu przyczynil sie "dzwon" jaki widzialem na ww rondzie, a do jakiego doszlo wskutek mymuszeniaa kierowcy zjezdzajacego z wewnetrznego pasa ronda na kierowcy jadacym zewnetrznym pasem ronda. Wolalbym zeby we mnie tak nie zaparkowano jak bede kiedys jechal zewnetrznym pasem no i moze ten post sie do tego przyczyni ? A skoro poruszam tematy ruchu drogowego to jeszcze napisze o kieleckich rowerzystach. Sam osobiscie bardzo duza czesc zycia spedzilem na rowerze. Ostatnimi czasy jednak zdecydowanie czesciej jezdze za kierownica samochodu i zauwazylem, ze kieleccy rowerzysci bardzo czesto oburzja sie po tym, jak przejezdzajac sobie na swoim pieknym rowerku przez przejscie dla pieszych jakis kierowca bezczelnie zatrzymuje sie blisko ich maszyny. Ci delikwenci na rowerze najczesciej robia wtedu ciekawe miny, chcac w ten sposob pokazac swoje niezadowolenie. Nie zdaja sobie chyba sprawy z jednej, podstawowej rzeczy: to Ono zawinili bo przez pasy *nie mozna* jechac na rowerze ale jedynie przechodzic prowadzac rower obok. Wiec moze ta czesc rowerzystow oburzajaca sie i robiaca glupie miny do kierowcow, ktorzy zatrzymali sie tuz przed ich lsniaca maszyna, na ktorej pokonywali wlasnie przejscie dla pieszych, zastanowi sie po przeczytaniu tego postu. To chyba tyle co przyszlo mi do glowy odnosnie stylu jazdy niektorych uzytkownikow naszych drog. Pozdrawiam |
| Miroo
|
Posted: 18 Paź 2005 08:22:53 Jak ma być dobrze skoro nawet instruktorzy nauki jazdy odstawiają kaszanę? Prosty przykład poszanowania prawa: pasażerowie L-ki bez pozapinanych pasów. L-ka z Jędrzejowa bez oznaczeń szkoły. No i to (na)gminne przejeżdżanie na czerwonym. Ja rozumiem jeszcze późne żółte, ale wczoraj śmignął koło mnie jakiś baran (chyba z Końskich) dobre 5-7 sekund po zapaleniu się czerwonego! W momencie zapalenia się żółtego gościu był jeszcze przed poprzednimi światłami kilkaset metrów wcześniej :) Co za buractwo.. |
| Kyniu
|
Posted: 18 Paź 2005 21:42:45 Mon, 17 Oct 2005 23:11:19 +0200, na alt.pl.regionalne.kielce, main napisal(a): Mam pytanie do kieleckich kierowcow, ktorzy zjezdzajac z wewnetrznego
pasa ruchu na rondzie uwazaja, ze maja pierwszenstwo przed kierowcami jadacymi pasem zewnetrznym. Bardzo mnie ciekawi skad u Was takie przeswiadczenie ? Bo kiedys taki byl przepis ze zjezdzajacy ma pierwszenstwo i wielu kierowcow, szczegolnie tych jezdzacych dluzej nie ma zielonego pojecia ze przepisy sie zmienily. Dlatego kazdy kierowca powinien raz na kilka lat odbyc szkolenie co sie zmienilo w przepisach. A w tym miejscu opisze zjawisko ktorte irytuje mnie jeszcze bardziej (pomijam fakt ze raz tir by mnie zabil jakbym nie zwial autem na chodnik) i dodatkowo zauwazam ze najczesciej jezdza tak szpece z rejestracjami TKJ i generalnie spoza Kielc. Otoz zjezdzanie z wewnetrznego pasa ronda na zewnetrzny pas drogi w ktora wjezdzaja. Czyli przykladowo jade sobie z 1 Maja w Czarnowska a obok mnie na wewnetrznym tez jakies auto i mruga ze skreca tam gdzie i ja. No to jade sobie pelen zaufania ze ja zjade na swoj zewnetrzny pas a on na swoj wewnetrzny gdy tymczasem ten sie tarabani prosto na mnie i jeszcze sie pulta jak zostanie obtrabiony albo pokaze mu znany znak pukanai w czolo. Nic tylko wyrwac takie chwasty. Jednak do napisania tego postu przyczynil sie "dzwon"
jaki widzialem na ww rondzie, a do jakiego doszlo wskutek mymuszeniaa kierowcy zjezdzajacego z wewnetrznego pasa ronda na kierowcy jadacym zewnetrznym pasem ronda. Wolalbym zeby we mnie tak nie zaparkowano jak bede kiedys jechal zewnetrznym pasem no i moze ten post sie do tego przyczyni ? Coz, poza przepisami i egzekwowaniem prawa pierwszenstwa z cala surowoscia jest jeszcze kultura jazdy. A na nia sklada sie miedzy innymi umozliwienie zjazdu z wewnetrznego pasa ronda bo innaczej albo tenze kierowca jest zmuszony robic druga rundke albo blokuje pas. Dlatego wielu kierowcow, szczegolnie tych niedzielnych, panicznie boi sie wewnetrznego pasa ronda. Wiec jesli chcecie by zwiekszyla sie uzywalnosc wewnetrznego pasa i zluzowany zostal zewnetrzny to pamietajcie - kultura i ustepowanie zamiast brutalnego egzekwowania swojego prawa. Korona z glowy nikomu od tego nie spadnie a o ile sympatyczniej bedzie na drodze. kierownica samochodu i zauwazylem, ze kieleccy rowerzysci bardzo czesto
oburzja sie po tym, jak przejezdzajac sobie na swoim pieknym rowerku przez przejscie dla pieszych jakis kierowca bezczelnie zatrzymuje sie blisko ich maszyny. A ja jezdze jednym i drugim i uwazam ze nie masz racji. Ale to temat na dluga dyskusje. Inna sprawa ze pewnie idzie Ci o pzejscie na IX wiekow zaraz przy rondzie - otoz tamtedy przebiega sciezka rowerowa i naturalnym jest iz rowerzysci traktuja to przejscie jako przejazd rowerowy. Zamiast toczyc na ten temat spory i udowadniac wyzszosc jednego pojazdu nad drugim czy nie byloby lepiej jakby wszyscy traktowali sie z wlasciwym szacunkiem. przez pasy *nie mozna* jechac na rowerze ale jedynie przechodzic
prowadzac rower obok. A ilu rzeczy nie wolno kierowcom? Ilu kieowcow przestrzega przepisu ze parkujac na chodniku maja zostawic 1.5 metra? Jak jestes bez winy to OK, rzucaj kamieniem. Ale ja sam wiem jak nieraz parkuje (inna sprawa ze innaczej sie nie da bo zamiast robic parkingi to u nas stawia sie slupki) i taki bez winy nie jestem wiec i rzucal nie bede. To chyba tyle co przyszlo mi do glowy odnosnie stylu jazdy niektorych uzytkownikow naszych drog.
Zas ja sie dopiero rozkrecam. Kolejna sprawa - czy kurwa uzywanie kierunkowskazu to taki wstyd? A moze wysilek zbyt wielki? I po chuja sygnalizowac manewr wykonywany - przeciez widze jak idiota zmienia pas wiec po co mi to sygnalizuje. Ludzie - kierunkowskaz ma wyrazac zamiar wykonania manewru - a nie fakt jego wykonywania. Po to jest kierunkowskaz bym ja wiedzial ze auto przede mna ma zamiar wjechac na moj pas, a nie po to zeby mi pomrugac zajezdzajac droge. Czasem to az sie we mnie krew gotuje jak widze to towarzystwo co albo kierunkowskazow nie uzywa bo uznaje to za wynalazek dla mieczakow albo ogranicza sie do jednego mrygniecia juz po zajechaniu polowa auta na zajmowany pas. Zreszta temat kierunkowskazow to temat rzeka - czy naprawde tak ciezko dojsc do tego ze jak sie skreca w prawo by wlaczyc sie do ruchu to najpierw mrugamy na prawo by dac znac tym za nami ze zamierzamy skrecic a po polowie luku przerzucamy dzwignie na lewo by dac znac zamiar wlaczenia sie do ruchu. Przeciez jak zostawi sie wlaczony prawy kierunek to kierowcy jadacy tym razem po lewej nie znaja zamiaru wlaczenia sie do ruchu a prawy kierunkowskaz zaslanai auto. Troche pomyslunku jak sie uzywa kierunkowskazu. Kyniu |
| krach
|
Posted: 18 Paź 2005 22:20:37 Hello, mialem nic nie pisac bo to temat rzeka .............. i fajnie, ale musze skomentowac co ponizej !!! witam,
nie wiem jak jest dokladnie w kodeksie z tym pasem wewnetrznym i zewnetrznym... Chlopie!! Kto ci prawo jazdy dal :-) ale jak dla mnie (jezdzilem i jezdze naprawde duzo...)
powinno byc zakazane jezdzenie zewnetrznym dluzej niz do drugiego zjazdu.. Chlopie!! Kto ci prawo jazdy dal :-) nawet poszedlbym dalej (!!!) zewnetrzny zostawilbym tylko do wjechania i
zjechania na pierwszym zjezdzie.. powiem dlaczego.. doprowadza mnie do szewskiej pasji bezsensownosc wjechania na rondo wewnetrznym i czekania na pozwolenie zjechania z niego.. bo kolesie jada cale rondo dookola.. a co.. w koncu sa z prawej :) bywa, ze zupelnie nie da sie zjechac z ronda, przez
co ono blokuje sie...
Jak to ktos kiedy powiedzial: "kto, kto, a nikt mi nie dal, a po co mi, zeby mi policja zabrala :)" Proponuje sobie rondo wyprostowac (najlepiej takie co ma cztery wjazdy i cztery zjazdy (nie te kieleckie piecioramienne :), wychodzi zwykle skrzyzowanie, wiec w sytuacji gdy ktos na rondie pasem zewnetrzym zjezdza na trzecim zjezdzie, to tak jakby w prawego pasa skrecal na skrzyzowaniu w lewo. A nie bede juz pisac kolejnego posta jako odpowiedz do Kynia: policja dobrze o tym wie, jezeli dojdzie do stluczki to sie przekonasz. Co do parkowania w nie odpowiednim miejscu roznych pojazdow czterokolowych, to sie wypowiadac nie bede, ale mysle ze kazdy zna numer na straz miejska i pozadek sie da zrobic, wystarczy tylko chciec i jeszcze dodam ze w tym przypadku moge byc tym ktory rzuci kamien :) Pozdrooofka krach |
| Miroo
|
Posted: 19 Paź 2005 12:50:18 No i sam fakt ze mam
zielone nie uratuje mi zycia jak wejde pod kola pedzacego wariata. Wiec po raz kolejny i do znudzenia bede to powtarzal - ZDROWY ROZSADEK. Po to nosi sie te kilka kilo na szyi by czasem skorzystac z szarych komorek. Kiedyś zapłaciłem mandat za takie użycie szarych komórek. Zresztą jedyny w mojej karierze, w zawrotnej wysokości 5zł. Przeszedłem na czerwonym świetle przez jezdnię (droga boczna) o szerokości chyba 3 metry. Jedynym samochodem w zasięgu wzroku okazał się radiowóz jadący inną drogą. No i goście się tak przypięli, że koleżance wysłali do szkoły zawiadomienie o wykroczeniu. Jak zobaczyli dokumenty to mamrotali coś typu "przyjechali z Kielc i wydaje im się, że wszystko im wolno"*. W ciągu godziny spędzonej w Nowym Sączu dostaliśmy opieprz 3 razy, raz od policji (ww mandat) i 2 razy od SOK (bezpodstawnie). Od tamtej pory uważam, że ludzie w Nowym Sączu są strasznie zakompleksieni. Aha, było wtedy ze 40 stopni w cieniu, niosłem plecak 30 kilo plus namiot 4-osobowy (stary i ciężki) na głowie. Wszyscy ledwie już szliśmy... *nie pamiętam, może Korona wtedy nastukała Sandecji? |
| veilchen
|
Posted: 19 Paź 2005 20:09:56 rozdmuchaliscie watek niesamowicie... :))))))))) jest liga mistrzow.. wiec nie mam pomyslu na komentarze.. ale ogolnie sie zgadzam.. jestem za a nawet przeciw... :))) pozdrowienia... veilchen |
|
Jak podaje Wiki (http://pl.wikipedia.org/wiki/Migracja_ludno%C5%9Bci)
emigracja czy pisząc dokładnie migracja jest to:
Przemieszczanie się ludności mające na celu zmianę miejsca pobytu Przemieszczanie się ludności jest całkowicie naturalnym zjawiskiem i występowało we wszystkich czasach. Nasilenie się migracji może nastąpić m.in. z przyczyn złej sytuacji gospodarczej w miejscu zamieszkania (migracje ekonomiczne) lub sytuacji politycznej nieodpowiadającej migrującym (migracje polityczne). Nieraz lepiej jednak zostać w domu... Czas ładowania strony (sek.): 0.393 miniBB.net © 2001-2009 Polityka prywatności cb-radio + zabawne gg + op7 + giełda + |