° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Autogiełda | Pozycjonowanie stron | złote monety - antykwariat

Zobacz: / Moje miasto - Bielsko-Biała / Po prostu temat
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . 10 ... 29 . 30 . >>
Autor Wiadomość
JasonKidd

Posted: 5 Lip 2006 14:11:30



Zapłaciłem za 3 bilety 227 PLN, także chyba to dośc tanio ...

Napisałeś, że rezerwację robiłeś na ok. 3 tygodnie przed odlotem.
227zł za 3 bilety z wyprzedzeniem 3 tygodni to bardzo niska cena.
Czekałeś na okazję, czy trafiłeś przypadkiem?
.
Swoją drogą sam szukam okazji, ale niestety nie mogę sam zaplanować
dnia wyjazdu. Zostanę do niego "zmuszony" z niewielkim marginesem.
Jest jakaś metoda na obniżenie kosztu biletu w takiej sytuacji?

Trafilem jakąś promocję. Bilety kosztowaly w zasadzie 9 PLN :) A reszta to
opłaty lotniskowe. Byłem lekko zszokowany, więc zadzownilem na infolinię w
celu potwierdzenia, bądź zaprzeczenia i okazało się, że mieli jeszcze tylko
20 biletów na ten termin w takiej cenie. Więc chyba miałem szczęście,
tymbardziej, że teraz sezon i wylot w sobotę o dobrej godzinie, bo przed
południem :)






666

Posted: 5 Lip 2006 15:11:54



Mozesz podac link do tej strony?
JaC


Dowiedzialem się ze strony MF, że można zabrać albo 200 sztuk papierosów, albo 250 g tytoniu.





Bronek Kozicki

Posted: 24 Lip 2006 10:45:04



Jeżeli ktoś ma pamięć dłuższą niż parę lat, to z pewnością pamięta że kiedyś
takie pomówienia należały do narzędzi SB, razem z innego rodzaju prowokacjami.
Przykład to pomówienia Jana Nowaka Jeziorańskiego. Nie wiem w czyim interesie
może być teraz rozpowszechnianie takich bredni, ale nie chce mi się wnikać. Może
się Nowakowi pomieszały prowokacje z rzeczywistością, a może sam jest esbekiem.


B.




reason

Posted: 17 Sier 2006 05:59:18



Z piatktku na sobote 18/19 jade autkiem z Krakowa do Exeter i moge kogos
zabrac za niewielka oplata :) Wiem, ze malo czasu, ale moze sie znajdzie
jakis chetny. Jesli tak to piszcie lub dzwoncie 504914984




Adam

Posted: 18 Sier 2006 07:16:17



http://www.nastopa.pl/
http://stopem.pl/
http://www.nastopa.pl/







Hants

Posted: 19 Sier 2006 08:09:47



ten programik zrobi za Ciebie galerie

http://www.digitaldutch.com/arles/

Kurcze - fajny ten programik. Ale co teraz zrobic z utworzonym katalogiem
zawierajacym plik index? A w zasadzie co zrobic z 7 katalogami z wycieczek,
z ktorych kazdy ma plik index.html?





chrupek

Posted: 19 Sier 2006 08:47:48




ten programik zrobi za Ciebie galerie

http://www.digitaldutch.com/arles/

Kurcze - fajny ten programik. Ale co teraz zrobic z utworzonym katalogiem
zawierajacym plik index? A w zasadzie co zrobic z 7 katalogami z
wycieczek, z ktorych kazdy ma plik index.html?


wrzuc je na serwer i juz bedzie ok ,bedziesz mial nazwy katalogow jak do
tej pory na serwerze ale jak klikniesz na jakis to zaladuje sie galeria







Bronek Kozicki

Posted: 26 Wrz 2006 18:58:30



Nosze sie z zamiarem kupan dobrego aparatu cyfrowego. Mysle o Canon Rebel XT
co wy na to czy moze Nikon D50 cena ta sam

...a co mi tam, mogę odpisać skoro mam swoje zdanie w temacie ;)

Rebel XT, czyli 350D jest już przestarzały, jego następce (rzeczywiśćie
trochę lepszy) to 400D czyli Rebel XTi

Najnowszy "budżetowy" model Nikona to D80, parametry ma naprawdę dobre.
I nareszcie ma dobry, jasny wizjer, oraz sporo elementĂłw z NikosiĂłw z
najwyższej półki (D2X i D200).

Pentax planuje zacząć sprzedaż w listopadzie swojego najnowszego cacka,
K10D . Parametry ma w kategorii aparatów z wyższej półki (czyli
konkuruje parametrami z Nikonem D200 i Canonem 30D - np. uszczelniana
obudowa i brak programów tematycznych), a cenę aparatów budżetowych.
Jako jedyny obok Sony ma stabilizację matrycy.

Co oznacza że Canon i Nikon, jeżeli nie chcą stracić swojego kawałka
rynku, będą musiały w listopadzie mocno obniżyć ceny na swój sprzęt.

A do tej pory, zastanów się w jaki system masz ochotę wydawać kasę.
Jeżeli system jest Ci obojętny, czyli obiektywy nic dla Ciebie nie
znaczą, to w ogóle nie płać frycowego za możliwość ich zmiany i kup
sobie jakąś lepszą małpkę.

Acha, pytanie o to "jaka marka lepsza" jest totalnie bez sensu - te
wszystkie marki, podobnie jak Sony (albo raczej przechrzczona Konica
Minolta) produkują dobre aparaty. Jeżeli nie potrafisz powiedzieć co
konkretnie będziesz fotografować i w jakich warunkach, to każdy się
nada. A jeĹźeli to powiesz, to i tak obiekty jest zwykle waĹźniejszy


B.




HALF and HALF

Posted: 27 Wrz 2006 05:10:03



Rebel XT, czyli 350D jest już przestarzały, jego następce (rzeczywiśćie
trochę lepszy) to 400D czyli Rebel XTi

20D, 30D.....

Najnowszy "budżetowy" model Nikona to D80, parametry ma naprawdę dobre. I
nareszcie ma dobry, jasny wizjer, oraz sporo elementów z Nikosiów z
najwyższej półki (D2X i D200).

Potwierdzam. Bawilem sie i mialem moment zwatpienia ale nie trwal zbyt dlugo
:-)

Pentax planuje zacząć sprzedaż w listopadzie swojego najnowszego cacka,
K10D . Parametry ma w kategorii aparatów z wyższej półki (czyli konkuruje
parametrami z Nikonem D200 i Canonem 30D - np. uszczelniana obudowa i brak
programów tematycznych), a cenę aparatów budżetowych. Jako jedyny obok
Sony ma stabilizację matrycy.

Watpliwa ciekawostka jest stabilizacja matrycy w body w tej klasie tak samo
jak uszczelnienie obudowy. Pentax sam w sobie pozostanie dlugo egzotyka na
rynku wyzszych cyfrowek.


Co oznacza że Canon i Nikon, jeżeli nie chcą stracić swojego kawałka
rynku, będą musiały w listopadzie mocno obniżyć ceny na swój sprzęt.

jasne.... o 99,9% :-)


A do tej pory, zastanów się w jaki system masz ochotę wydawać kasę.
Jeżeli system jest Ci obojętny, czyli obiektywy nic dla Ciebie nie znaczą,
to w ogóle nie płać frycowego za możliwość ich zmiany i kup sobie jakąś
lepszą małpkę.

Potwierdzam... Kierujac sie wyborem aparatu myslenie zaczynal bym od tego
ile moge wydac na szkla (nikon z wyzszych polek jest zdecydowanie drozszy).






Bronek Kozicki

Posted: 27 Wrz 2006 07:05:59



Pentax planuje zacząć sprzedaż w listopadzie swojego najnowszego cacka,
K10D . Parametry ma w kategorii aparatów z wyższej półki (czyli konkuruje
parametrami z Nikonem D200 i Canonem 30D - np. uszczelniana obudowa i brak
programów tematycznych), a cenę aparatów budżetowych. Jako jedyny obok
Sony ma stabilizację matrycy.

Watpliwa ciekawostka jest stabilizacja matrycy w body w tej klasie tak samo
jak uszczelnienie obudowy. Pentax sam w sobie pozostanie dlugo egzotyka na
rynku wyzszych cyfrowek.

Pentax jest egzotyczną marką w Europie, z powodu dziwacznego marketingu.
Natomiast jest dosyć popularny w USA i Japonii, a to są liczące się
rynki. Inne "ciekawostki" tego aparatu to tryb priorytetu czułości Sv
oraz nowa matryca z 22bitowym prztwornikiem A/D .


B.





Bronek Kozicki

Posted: 27 Wrz 2006 18:34:04



Najnowszy "budżetowy" model Nikona to D80, parametry ma naprawdę dobre. I
nareszcie ma dobry, jasny wizjer, oraz sporo elementów z Nikosiów z
najwyższej półki (D2X i D200).

Potwierdzam. Bawilem sie i mialem moment zwatpienia ale nie trwal zbyt dlugo
:-)

aa, dodam jeszcze że D80 ma najnowszą matrycę Nikona, zdaniem niektórych
najlepszą jaką Nikon do tej pory wyprodukował. Mimo że nie najszybszą.


B.





markonow

Posted: 24 Paź 2005 21:14:16





http://www.polamerusa.com/

Natomiast wysyłające tylko w stronę Polski mam takie:

http://www.shipsmartusa.com/
http://www.polonezparcelservice.com/

2 moich kumpli korzystalo z poloneza i nie narzekali - sprowadzili z
usa 2 scigacze, wiec chyba mozna polecic to firme.





cassius

Posted: 4 Cze 2006 20:49:22



Witam!
1. Temat juz byl, ale chcialbym zapytac,czy ktos juz korzystal z uslugi
skype in i czy jezeli wykupie nr z NY:LI to czy ktos z LI ze stacjonarnego
bedzie za free dzwonil do mnie ?
2. [tech] Czy rozmowa wejsciowa zajmuje tyle samo pasma co rozmwa pomiedzy
dwoma telefonami stacjonarnymi (pytam, bo moze jeszcze jakies dodatkowe info
dodawane jest do standardowej ramki(protokol VoIPa + jakies badziewia ze
Skype??))? (mam radiowke = slaba pogoda + 3ech ziomali na laczu - czasmi
siura niezbyt dobrze :( )
3. Pamietam,ze ktos mowil,ze te nr Skypowe sa "ze spadku" tzn po likwidacji
jakiejs firmy Skype dostaje nr do dyspozycji=jakies dziwne przychodzace ??
Dziekuje z gory za odpowiedz.


Lets be 3800!






Jasek

Posted: 4 Cze 2006 23:27:40




1. Temat juz byl, ale chcialbym zapytac,czy ktos juz korzystal z uslugi
skype in i czy jezeli wykupie nr z NY:LI to czy ktos z LI ze stacjonarnego
bedzie za free dzwonil do mnie ?

To zalezy od tego jaki ten "ktos" ma plan taryfowy, nie od Skype.


2. [tech] Czy rozmowa wejsciowa zajmuje tyle samo pasma co rozmwa pomiedzy
dwoma telefonami stacjonarnymi (pytam, bo moze jeszcze jakies dodatkowe info
dodawane jest do standardowej ramki(protokol VoIPa + jakies badziewia ze
Skype??))? (mam radiowke = slaba pogoda + 3ech ziomali na laczu - czasmi
siura niezbyt dobrze :( )

Nie znam odpowiedzi na to pytanie, ale moze to cos pomoze...
Mialem 2 numery. Jeden ze strefy CA, drugi Warszawski. O ile Warszawski
dziala super, to CA byl do dupy. Tj. jak ktos dzwonil z NY na numer CA,
to polaczenie NY (telefon) - CA (skype in) - NY (skype) bylo zalosnej
jakosci. Co ciekawe, przy oddzwonieniu do dzwoniacego (ominiecie
bramki), wszystko bylo ok.

3. Pamietam,ze ktos mowil,ze te nr Skypowe sa "ze spadku" tzn po likwidacji
jakiejs firmy Skype dostaje nr do dyspozycji=jakies dziwne przychodzace ??

Nic nigdy takiego nie mialem. Zgaduje ze zgodnie z jakims prawem numer
musi polezec jakies 2 lata zanim przyporzadkuja go nastepnej osobie, bo
nie sadze by kazdy numer byl nowy (logiczne)

Jacek




cassius

Posted: 5 Cze 2006 14:05:21



Użytkownik "Jasek" napisał

1. Temat juz byl, ale chcialbym zapytac,czy ktos juz korzystal z uslugi
skype in i czy jezeli wykupie nr z NY:LI to czy ktos z LI ze
stacjonarnego bedzie za free dzwonil do mnie ?

To zalezy od tego jaki ten "ktos" ma plan taryfowy, nie od Skype.


2. [tech] Czy rozmowa wejsciowa zajmuje tyle samo pasma co rozmwa
pomiedzy dwoma telefonami stacjonarnymi (pytam, bo moze jeszcze jakies
dodatkowe info dodawane jest do standardowej ramki(protokol VoIPa +
jakies badziewia ze Skype??))? (mam radiowke = slaba pogoda + 3ech
ziomali na laczu - czasmi siura niezbyt dobrze :( )

Nie znam odpowiedzi na to pytanie, ale moze to cos pomoze...
Mialem 2 numery. Jeden ze strefy CA, drugi Warszawski. O ile Warszawski
dziala super, to CA byl do dupy. Tj. jak ktos dzwonil z NY na numer CA, to
polaczenie NY (telefon) - CA (skype in) - NY (skype) bylo zalosnej
jakosci. Co ciekawe, przy oddzwonieniu do dzwoniacego (ominiecie bramki),
wszystko bylo ok.

3. Pamietam,ze ktos mowil,ze te nr Skypowe sa "ze spadku" tzn po
likwidacji jakiejs firmy Skype dostaje nr do dyspozycji=jakies dziwne
przychodzace ??

Nic nigdy takiego nie mialem. Zgaduje ze zgodnie z jakims prawem numer
musi polezec jakies 2 lata zanim przyporzadkuja go nastepnej osobie, bo
nie sadze by kazdy numer byl nowy (logiczne)

Jacek
Dziekuje za odpowiedz.






Andrzej

Posted: 9 Paź 2006 00:05:48




No widzi Pan, Panie D... Widac dajemy powod. Na przyklad - boimy sie
uzywac kart kredytowych i niczego nie kupujemy na kredyt. I jestesmy
z tego dumni. To tez powod do Polish Joke.

A.L.
z powodu zmarnowania w komunie 30 lat wlasnego zycia mam nabyta i

patologiczna niechec do szafowania kolektywnymi przedimkami osobowymi;
niech wiec pan panie AL czy jak tam sie pan zwie mowi za siebie; ja
tez mowie tylko za siebie i oswiadczam, ze :
1) nie boje sie uzywac kart kredytowych - po prostu ich nie uzywam bo
nie potrzebuje uzywac;
2) faktycznie niczego w zyciu nie kupilem na kredyt - po prostu zawsze
mialem wystarczajaca ilosc gotowki celem dokonania zakupu;
3) czy jestem z tego dumny? ----- hmmm po prostu nie potrzebuje
kupowac "dobrego kredytu" ( bowiem dobra historie kredytowa sie kupuje
- np. w przypadku uzywania karty kredytowej nikt panu nie doda punktow
kredytowych jesli bedzie pan te karte splacal zawsze w "grace period";
punkty takowe sie dodaje jesli klient dokonuje jedynie "minimum
payment" zas od reszty placi slone odsetki);

Panie Krzsztofie czytając ten post i w watku "anulowanie czeku" wiemy, że
pan wie że dzwonią ale nie wie jeszcze pan gdzie. Jestem w stanach
znacznie
krócej niż pan bo troche ponad 2 lata i chętnie kożystam z rad innych ale
wiele musiałem się sam dowiedzieć lub samodzielnie doświadczyć bo jest
tyle sprzecznych opinii.
Teksty z akcentowaniem jak "karta debitowa z Logo VISA" są trochę
smieszne może dlatego, że nigdy nie miałem innych nawet dawno temu w
polsce
takich się urzywało i transakcje nimi były dostępne dzięki temu w całej
europie (ja
przynajmniej 5 lat temu). Pewnie chodzi panu o odróżnienie takiej karty od
karty bankomatowej ATM którą służyła do posługiwania się nia w banku i
bankomatach ale nie w sklepie czy zakupach internetowych gdzie uzywa się
typowej karty o której pan mówi i która własnie nosi nazwę karty
debitowej. Fakt, sa karty tylko debitowe VISA i
debitowe połączone z linią kredytową przy naszym koncie czekowym lub
oszczędnościowym ale nie jestem pewien czy pan się o
taką starał bo to jest kredyt a takiego pan nie uzywa no i typowe
kredytowe niezwiazane z naszym kontem bankowym. To, że jej (debitowej)
używamy
przy zakupach internetowych i płacimy w sklepach i jest przetwarzana przez
Systemy VISA, Mastercard nic nie znaczy ja tak robiłem zaraz po
przyjeździe do US z pierwszą kartą DEBIT (urzywałem wszedziej jej gdzie
podać trzeba było nr karty kredytowej). Do tej pory niekiedy urzywam kart
debitowych do płacenia gdzie nie są przyjmowane kredytowe ( SAMSCLUB,
ALDI )
lub spłacam nią kredytową np. DISCOVERY którą dostałem z SAMSCLUB. To
nawiązywało do poprzedniego watku a co do punktów kredytowych to mam już
wyrobioną b.dobra historie i nie zaplacilem bankom centa za odsetki lub
jakiejkolwiek innej opłaty a
poniższe pana twierdzenie jest delikatnie powiedziawszy nieprawdą :

bowiem dobra historie kredytowa sie kupuje
- np. w przypadku uzywania karty kredytowej nikt panu nie doda punktow
kredytowych jesli bedzie pan te karte splacal zawsze w "grace period";
punkty takowe sie dodaje jesli klient dokonuje jedynie "minimum
payment" zas od reszty placi slone odsetki);

Nigdy nic nie kupiłem na kredyt i nie zapłaciłem ani centa dodatkowej
opłaty czy %, robiłem duże obroty moją pierwszą kartą
( CITI ) i spłacałem wszystko przed terminem płacąc nawet przed
otrzymaniem
jeszcze rachunku aby moc kupic nastepne rzeczy poprzez karte i nie
przekroczyć limitu. Zależało mi na obrocie kartą ( miałem taką fantazję
lub nadzieję że bank to doceni ). Po trzech miesiącach miałem 2x
zwiększony limit pomimo początkowego twierdzenia gdy wyrabiałem ze mi mogą
podwyższyć
dopiero po 6. W SamsClub w tym czasie odmówiono mi Discovery zaproponowano
tylko Credit Samsa. Ale krótko po pierwszej kredytowej zaczeły przychodzić
masowo
zaproszenia na inne karty i mogłem wybrać te korzystniejsze. Postępowałem
już inaczej mając większy wybór zakupy robiłem do 30% kredytu karty i
płaciłem całość w terminie. Po trzech miesiącach od odmowy na Discovery
pani z obsługi w czasie płacenia kredytu powiedziała że mogę dostać
normalną kredytową Discovery z limitem startowym 4500$ i taka dostałem.
Takie były moje początki teraz mogę na limit karty kupić samochód może nie
każdy ale wystarczy na nowy i przymierzam się do kredytu na dom gdyż już
historia jest b.
dobra. Takie były początki i można sobie zrobić dobrą choć w krótkim
czasie w 1,5 roku.
Obroty kartami robiłem b.duze bo wszystko do domu trzeba bylo kupic po
przyjeździe z rodzina, poczynając od mebli, naczyń, samochodow, komputerow
przez co banki zwiększały mi szybko limity po kilku regularnych płacenia.
Wymagany był tylko telefon do obsługi że limit jest śmiesznie niski przy
moich obrotach i to skutkowało natychmiast lub po kilku dniach po
sprawdzeniu.
Pieniędzy nie musiałem i nie musze pożyczać na życie jedynie na zakup domu
gdyż przyjechałem z nimi z Polski na urządzenie się tu.

Zrobilem historie kredytowa nie kupując nic na kredyt zrobiłem to kilkoma
kartami
kredytowymi za które nie zapłaciłem nic poza ceną znaczków pocztowych.
Najtrudniej było dostać pierwszą.
Był taki program dla rezydentow, imigrantów jak ja w CITI. Wymagał
spełnienia pewnych warunków ale można było dostać
kartę bez historii na dobrych warunkach. Polegało to, że trzeba było
przynieść z firmy
potwierdzenie o stałym zatrudnieniu ( i przynajmnie przepracować tam
wcześniej 6miesięcy) i posiadać w dowolnym banku pewną
kwotę $ przez okres co najmniej 6 ostatnich miesięcy( kilka tys. nie
pamiętam ile). U mnie nie było to problemem i dostałem pierwszą kartę na
7% bez depozytu
zabezpieczającego i historii Ten procent mam na niej do tej pory
przynajmniej jest tak informacja w statementcie. W czasie gdy brałem
zaświadczenie z mojego banku ( BankOne ) pani spytała się czy może
skopiować ofertę którą miałem i po przedstawieniu szefostwu otrzymałem
wreszcie obok debitowych kredytową z CHASE. Wcześniej mój własny bank
pomimo trzymanych tam pieniędzy mi odmówił.
Żona nie pracuje i nie mogła dostać takiej karty więc zrobiliśmy jej z
depozytem na koncie CD (chyba tak sie nazywała ta lokata terminowa) i ta
była płatna 15 lub 20$ rocznie ale depozyt przyzwoicie oprocentowany i
odsetki z lokaty były znacznie wyższe od niej więc nie było źle. Pozwoliło
jej zrobić pierwsze pkt.
kredytowe i następne normalne karty a pierwsza karta secured została
zamieniona na
normalną po upływie czasu zgodnie z umową bankową. Postępowała ona
podobnie do mnie i ma tez niezła już historie kredytową.
Nie wyobrażam sobie życia bez plastikowego pieniądza lub bardziej
wirtualnego. W necie płacę dużo mniej niż w fizycznych sklepach. Od ponad
1,5 roku jak dostałem pierwszą kartę CITI używam ich jednorazowych numerów
kart, które generuje do jednorazowego zakupu przez net. Taki numer jest
ważny miesiąc i można go użyć jeden raz. Sklep nie jest w stanie go
odróżnić od regularnego numeru karty. Generowane są wszystkie potrzebne
informacje i w 99% działa opcja AUTO FILL przy finalizowaniu transakcji
więc nawet nie wpisuje tego nr czy nr kontrolnego idatu wazności. Nie
wyobrażam sobie obecnie życia bez tego i poczciwej książeczki czekowej,
pomimo, że po przyjeździe niektóre rzeczy wydawały się dziwne lub nawet
przestarzałe korzystając wcześniej z nowoczesnych udogodnień w
europejskiej bankowości elektronicznej gdzie 90% moich płatności poruszało
się elektronicznie i w wielu przypadkach natychmiast ( mówię też o
przesuwaniu pieniedzy z konta do różnych fundusz inwestycyjnych czy
pieniężnych lub zmianach portfela wszystko w obrębie bankowego programu
obsługi konta ). Tu niestety nie wszystko tak jest, jest po prostu
inaczej.

Na płaceniu kartami zarobiłem już blisko 1000 $ w Discovery mam cash back
i za kilka miesięcy ubiegłego roku był czek na 200-300 $ a w innych np. w
CITI mogę za punkty ThankYou wybrać towar ja wybieram Gift Card do
HomeDepot po 100$. W sumie wychodzi na to że miesięcznie dostawałem
kilkadziesiąt $ za obroty kartami k. + wygodę. Można rzeczywiście żyć jak
Unabomber i się nie uskarżać ale skoro zdecydowałem się na życie w innej
społeczności i emigrowałem TU to przyjmuje zasady nowego świata z
"dobrodziejstwem inwentarza" żyje jak wszyscy dookoła ( tzn. amerykanie )
a mając doświadczenia i głowę na karku można wybierać rodzynki, ale nie
ganie innych za inne podejście jeśli biorą drogie kredyty to ich sprawa
jeśli nie chcą ich brać w ogóle to też ich sprawa. Żyjąc tu trzeba mies
jednak dobrą historię bo niekiedy jak będzie trzeba, a jej zabraknie to
może być żal, że czegos nie dopatrzyliśmy.

Bez obrazy i pozdrowienia dla wszystkich A.






Andrzej

Posted: 9 Paź 2006 00:10:06



...
Przepraszam za błedy ale zobaczyłem dopiero po wysłaniu to chyba z emocji





daszkiew2000

Posted: 9 Paź 2006 00:47:55





jeśli nie chcą ich brać w ogóle to też ich sprawa. Żyjąc tu trzeba mies
jednak dobrą historię bo niekiedy jak będzie trzeba, a jej zabraknie to
może być żal, że czegos nie dopatrzyliśmy.
to prawda ze domu w ameryce nie kupilem za gotowke ( i nie mam zamiaru

kupic w ogole);wynajmuje dom za $750/mies. ale bank placi mi
$1300/mies. odsetek; za to w polsce w latach 1993-95 faktycznie kupilem
za gotowke trzy mieszkania, ktore obecnie wynajmuje "za czynsz" zas ich
wartosc rosnie ok. 20% w skali rocznej ( w usd); poza tym przy moich z
zona dochodach domu sie kupowac nie oplaca bo i tak prawie nie placimy
podatkow; jesli ktos bylby ciekaw za co kupilem w polsce te
mieszkania i to za gotowke to wyjasniam( przeciez to zadna tajemnica) :
w latach 1991-93 prowadzilem wspaniale prosperujacy interes tutaj w
ohio i dochody z niego wlasnie ulokowalem w polsce; malo tego - jesli
kiedykolwiek zdecyduje sie te mieszkania spieniezyc i srodki z tego
uzyskane przeniesc do stanow, to - poniewaz 1/ tutaj nigdy nie kupilem
domu oraz 2/ trzy mieszkania figuruja jako jedna nieruchomosc ( one
piece of property) na umowie notarialnej i to w pelnym majestacie prawa
zarowno polskiego jak i usa - nie zaplace od owych "proceeds" zadnych
podatkow federalnych ani stanowych, nawet jesli nadal za te pieniadze
domu nie kupie i nadal bede wynajmowal; kazdy "przypadek" jest
faktycznie inny i moj jest wlasnie taki, ze mialem akurat w zyciu
szczescie i troche oleju w glowie i mimo ze zyje w stanach nie musze
sie martwic o stan mojej HISTORII KREDYTOWEJ; wszystko powyzsze
napisalem wlasnie gwoli wyjasnienia a nie samochwalstwa......
nie przewiduje tym samym ,ze ogarnie mnie "zal" ,ze sie nie postaralem
w pore o pozyczanie pieniedzy ( i oddawanie ich w terminie , a przede
wszystkim z odsetkami) bowiem pogrzeby sa tu dziwnie tanie i tym samym
nie bede mial problemu z zaplaceniem za takowy brzeczaca moneta....
pozdrowka
kd
http://www.soundclick.com/krzysztofduszkiewicz
p.s. nie traktujcie tego, co pisze jako "rad" odnosnie zycia w stanach
- jesli chodzi o porady to odsylam do wywodow pana ALa ( no pun
intended) :)





A.L.

Posted: 9 Paź 2006 00:59:17



On Sun, 8 Oct 2006 19:05:48 -0500, "Andrzej"


kilkadziesiąt $ za obroty kartami k. + wygodę. Można rzeczywiście żyć jak
Unabomber i się nie uskarżać ale skoro zdecydowałem się na życie w innej
społeczności i emigrowałem TU to przyjmuje zasady nowego świata z
"dobrodziejstwem inwentarza" żyje jak wszyscy dookoła ( tzn. amerykanie )
a mając doświadczenia i głowę na karku można wybierać rodzynki,

No i wlasnie tu jest pogrzebany tak zawny pies. Mozna przyjechac do
Ameryki i zyc jak Polack, ale znacznie przyjemniej jest zyc jak
Amerykanin. No i oprocz tego ze przyjemniej, nikt nie wytyka palcem
jako dziwaka.

A.L.




Airwire

Posted: 9 Paź 2006 01:17:17






ich wartosc rosnie ok. 20% w skali rocznej ( w usd);

a ze tak zapytam jaka jest roznica miedzy 20% w dolarach i zlotowkach?

airwire






witek

Posted: 9 Paź 2006 01:24:15





ich wartosc rosnie ok. 20% w skali rocznej ( w usd);

a ze tak zapytam jaka jest roznica miedzy 20% w dolarach i zlotowkach?

Wyobraź sobie, że twoje mieszkanie w styczniu kosztuje 100 tyś zł, a w

grudniu 150 tyś zł. co ci daje 50% wzrostu wartości w skali roku.

A teraz wyboraź sobie, że w styczniu dolar jest po 3 zł (100 tyś / 3 = $33
tyś ) a w grudniu po 4.5 zł (150 tyś /4.5 = $33 tys). Jaki jest wzrost
wartości domu w dolarach?

Wszystko zależy od inflacji, a że kurs dolara w miarę stoi, więc po części
można się z tobą zgodzić.








A.L.

Posted: 9 Paź 2006 02:42:13



On Sun, 8 Oct 2006 21:17:17 -0400, "Airwire"




ich wartosc rosnie ok. 20% w skali rocznej ( w usd);

a ze tak zapytam jaka jest roznica miedzy 20% w dolarach i zlotowkach?

airwire


Dziekujemy za szczegolowe sprawozdanie finansowe. Jezeli autor
spodziewa sie wzajemnosci, to sie myli.

Dla lubiacych zagadki matematyczne:

a) Ile tzreba miec w banku zeby bank wyplacal 1300 miesiecznie pzrez
reszte zycia zakladajac optymistyczne oprocentowanie 10% rocznie
(prypominam ze odsetki wyplacane sa miesiecznie, co czyni obliczenia
niecu trudnymi)?

b) Jezeli mieszkanie jest warte 50 tysiecy i rosnie 20% w skali
rocznej, to ile bedzie warte za lat 10? 20? 30?

c) Jak sie mieszkanie kupilo za 50 tysiecy (na co sie ma papiery) i
sprzeda sie je za 10, 20, 30 lat zakladajac ze rosnie 20% w skali
rocznej, to jaki sie zaplaci podtek od "capital gain" zakladajac ze
meiszkanie nie jest "primary residence"?...

d) Kiedy obywatel moze sprzedac mieszkanie/dom nie placac podatku od
"capital gain"?

A.L.

P.S. Dla nowoprzybylych do USA: chwalenie sie majatkiem jest "low
class". Ludzie majetni dziela sie na dwie kategorie: "old monies" i
"new monies". "New monies" obnosza sie ostentacyjnie ze swoim
bogactwem, cieszac sie gleboka pogarda "old monies". Oczywiscie,
"new monies" chcieliby pozyskac powazanie "old monies", nie mowiac o
przynaleznosci do ich grupy, ale to bedzie wymagalo pokolen.

Ostrzec nalezy, ze na spotkaniu towarzyskim z Amerykanami mozna
bezpiecznie rozmawiac o roznych ryzykowntch tematach, na przyklad o
najlepszych pozycjach do uprawiania seksu. Osoba ktora zainicjuje
taki temat bedzie uwazana za dusze towarzystwa i chetnie zapraszana
wszedzie. Zas osoba ktora zacznie rozmowe na temat ile ona zarabia,
ile zaplacila za dom, czy za samochod, oraz pytajaca innych o takie
rzeczy zostanie uznana za ostatniego chama i usunieta z towarzystwa
na zawsze.

Zas poruszanei kwestii "ile kto zarabia" w pracy, moze skonczyc sie
natychmiastowym wyrzuceniem z pracy. Albowiem w sektorze prywatnym
(w sensie - nie federalnym i stanowym) zarobki sa scisle tajne.




daszkiew2000

Posted: 9 Paź 2006 03:18:18




Dziekujemy za szczegolowe sprawozdanie finansowe. Jezeli autor
spodziewa sie wzajemnosci, to sie myli.

autor nie spodziewa sie wzajemnosci, czy wiec nadal sie myli?
reszty komentowal nie bede, poza tym wypisuje sie z tej grupy
ku radosci zchamialego docenta niejakiego ALa ( jesli nigdy nie byl
ubekiem - jak oficjalnie sie zastrzega, to widac spoznil sie na pociag
historii)
pa wszystkim
kd





witek

Posted: 9 Paź 2006 04:36:01





a) Ile tzreba miec w banku zeby bank wyplacal 1300 miesiecznie pzrez
reszte zycia zakladajac optymistyczne oprocentowanie 10% rocznie
(prypominam ze odsetki wyplacane sa miesiecznie, co czyni obliczenia
niecu trudnymi)?

Wcale nie tak duzo.
Wystarczy 150 tys. Co nie jest kosmiczna kwota.


b) Jezeli mieszkanie jest warte 50 tysiecy i rosnie 20% w skali
rocznej, to ile bedzie warte za lat 10? 20? 30?

Mniej wiecej okolo 80-90 tys.
Po pierwsze ceny mieszkan w Polsce ida w tej chwili w góre w kosnicznym
tempie i 20% to bardzo kiepski wynik jak na ten rok, szczególnie w
Warszawie. Ceny metra kwadratowego zwyklego mieszkania siegaja juz 6-8 tys
a ekskluzywne apartamenty w centrum ponize 20 tys za m2 sie nie dostanie.
Po drugie, to ze poszlo w góre w tym roku wcale nie znaczy, ze tak bedzie
zawsze, bo rynek sie zapcha.
Po kolejne, ceny starych 30-letnich mieszkan, za 30 lat beda takie sobie, bo
nikt nie bedzie chcial takich ruder kupic.









A.L.

Posted: 9 Paź 2006 12:38:16



On Sun, 8 Oct 2006 23:36:01 -0500, "witek"



a) Ile tzreba miec w banku zeby bank wyplacal 1300 miesiecznie pzrez
reszte zycia zakladajac optymistyczne oprocentowanie 10% rocznie
(prypominam ze odsetki wyplacane sa miesiecznie, co czyni obliczenia
niecu trudnymi)?

Wcale nie tak duzo.
Wystarczy 150 tys. Co nie jest kosmiczna kwota.


No, kolo 200 tysiecy... Tyle tylko ze nei slyszalem o oprocentowaniu
10%


b) Jezeli mieszkanie jest warte 50 tysiecy i rosnie 20% w skali
rocznej, to ile bedzie warte za lat 10? 20? 30?

Mniej wiecej okolo 80-90 tys.

Excel mowi

10 $309,586.82
20 $1,916,880.00
30 $11,868,815.69

Po pierwsze ceny mieszkan w Polsce ida w tej chwili w góre w kosnicznym
tempie i 20% to bardzo kiepski wynik jak na ten rok, szczególnie w
Warszawie. Ceny metra kwadratowego zwyklego mieszkania siegaja juz 6-8 tys
a ekskluzywne apartamenty w centrum ponize 20 tys za m2 sie nie dostanie.
Po drugie, to ze poszlo w góre w tym roku wcale nie znaczy, ze tak bedzie
zawsze, bo rynek sie zapcha.

No i wlasnie, jak dlugo to bedzie trwalo?...

A.L.




witek

Posted: 9 Paź 2006 13:15:26





Wcale nie tak duzo.
Wystarczy 150 tys. Co nie jest kosmiczna kwota.


No, kolo 200 tysiecy...
150 tyś x 10 % = 15 tyś / 12 miesiecy = 1250.


Dokładnie musiałoby to być 156 tyś, przy miesiecznym naliczaniu odsetek.

Tyle tylko ze nei slyszalem o oprocentowaniu
10%

ty ty podałeś warunki.




b) Jezeli mieszkanie jest warte 50 tysiecy i rosnie 20% w skali
rocznej, to ile bedzie warte za lat 10? 20? 30?

Mniej wiecej okolo 80-90 tys.

Excel mowi

10 $309,586.82
20 $1,916,880.00
30 $11,868,815.69

Excel jest taki mądry jak użytkownik, który go używa.



Po pierwsze ceny mieszkan w Polsce ida w tej chwili w góre w kosnicznym
tempie i 20% to bardzo kiepski wynik jak na ten rok, szczególnie w
Warszawie. Ceny metra kwadratowego zwyklego mieszkania siegaja juz 6-8
tys
a ekskluzywne apartamenty w centrum ponize 20 tys za m2 sie nie dostanie.
Po drugie, to ze poszlo w góre w tym roku wcale nie znaczy, ze tak bedzie
zawsze, bo rynek sie zapcha.

No i wlasnie, jak dlugo to bedzie trwalo?...

Co. Ceny mieszkań w górę?


Jeszcze trochę, bo mieszkania w Polsce są ciągle tanie dla kapitału
zachodniego.
Dopiero jak on się nachapie i okaże się, że porobili inwestycje których
nikt nie chce, to ceny staną.
W każdym razie lokowanie kasy w mieszkaniach w tej chwili jest najlepszym
biznesem.
Ja myślę, że jakieś 5 lat jeszcze.







A.L.

Posted: 9 Paź 2006 13:29:59



On Mon, 9 Oct 2006 08:15:26 -0500, "witek"

b) Jezeli mieszkanie jest warte 50 tysiecy i rosnie 20% w skali
rocznej, to ile bedzie warte za lat 10? 20? 30?

Mniej wiecej okolo 80-90 tys.

Excel mowi

10 $309,586.82
20 $1,916,880.00
30 $11,868,815.69

Excel jest taki mądry jak użytkownik, który go używa.

Czyzby uwazal Pan ze te liczby sa nieprawidlowe? Dlaczego?...

A.L.




witek

Posted: 9 Paź 2006 21:25:23




On Mon, 9 Oct 2006 08:15:26 -0500, "witek"

b) Jezeli mieszkanie jest warte 50 tysiecy i rosnie 20% w skali
rocznej, to ile bedzie warte za lat 10? 20? 30?

Mniej wiecej okolo 80-90 tys.

Excel mowi

10 $309,586.82
20 $1,916,880.00
30 $11,868,815.69

Excel jest taki mądry jak użytkownik, który go używa.

Czyzby uwazal Pan ze te liczby sa nieprawidlowe? Dlaczego?...


Bo mają założenie, że "skala roczna" się nie zmieni, co nie jest prawdą.
A czepiasz się po prostu pierdół, gdzie wszyscy z góry wiedzą o co chodzi.







arturbogdziewicz

Posted: 24 Paź 2006 05:34:34



No i wlasnie tu jest pogrzebany tak zawny pies. Mozna przyjechac do
Ameryki i zyc jak Polack, ale znacznie przyjemniej jest zyc jak
Amerykanin. No i oprocz tego ze przyjemniej, nikt nie wytyka palcem
jako dziwaka.
Siur, i mozna w Korei zyc jak Polak i jak Koreanczyk, w Portugalii jak

Polak i jak Portugalczyk....tylko po co? Pan A.L. urodzil sie w zlym
kraju i przez przypadek wlada jezykiem, ktorym nie powinien wladac, bo
przecierz jest "Amerykaninem", ktorego inni Amerykanie nie wytykaja
palcami, bo korzysta z kredytow...
Panie A.L. chcialem tylko powiedziec, ze z takich ludzi jak Pan mam
przewyborna BEKE!

No no, dawaj Pan riposte :D Przecierz obrazilem Panska dume
Amerykanina!

LoL^2 i do tego !





Zyper#Findler

Posted: 5 Cze 2005 19:20:39




Możecie mi polecić jakiegoś solidnego (i niedrogiego) stolarza z okolic
Katowic lub Tychów?
Potrzebuję kilku skrzydeł drzwiowych do pokoi, ale sa troszkę niewymiarowe
i

nigdzie ich nie moge kupić.

Proszę - pomóżcie...
Marcin



Zbyszek Ozimek - Będzin, bardzo solidny, nie jakiś super tani ale bedizesz
zadowolony.

888-089-355

ZYperF






<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . 10 ... 29 . 30 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Jak podaje Wiki (http://pl.wikipedia.org/wiki/Migracja_ludno%C5%9Bci) emigracja czy pisząc dokładnie migracja jest to:
Przemieszczanie się ludności mające na celu zmianę miejsca pobytu
Przemieszczanie się ludności jest całkowicie naturalnym zjawiskiem i występowało we wszystkich czasach. Nasilenie się migracji może nastąpić m.in. z przyczyn złej sytuacji gospodarczej w miejscu zamieszkania (migracje ekonomiczne) lub sytuacji politycznej nieodpowiadającej migrującym (migracje polityczne).


Nieraz lepiej jednak zostać w domu...

Czas ładowania strony (sek.): 0.832
miniBB.net © 2001-2008 Polityka prywatności
cb-radio + zabawne gg + op7 + giełda +
karta kredytowa visa
karta kredytowa visa
www.millenet.pl
notebook
notebook
www.hitech.com.pl
pozycjonowanie stron internetowych
pozycjonowanie stron, pozycjonowan…
www.postin.info
kredyty katowice

www.pwvita.pl
eutanazja
filozofia, społeczeństwo, życie
aporia.com.pl
Potop - NERO - Prison Break - zdjęcia ślubne - strony www Łódź - TELEWIZORY - tworzenie stron www