° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Autogiełda | Pozycjonowanie stron | złote monety - antykwariat

Zobacz: / Górny Śląsk - dyskusja / jak swinie do koryta..
Autor Wiadomość
esos | chlanie.net

Posted: 16 Paź 2006 05:07:39



yh!
a myslalem, ze zyjemy w cywilizowanym Panstwie..

od jakiegos czasu mam przyjemnosc jezdzic do katowic busikiem 870 z zabrza.
pamietajac czasy dojazdow do szkoly wiem, ze nie zawsze ludzie byli dla
siebie mili i uprzejmi w busie. jednak to, co sie dzieje podczas wsiadania
to przechodzi ludzkie pojecie! samo pojawienie sie autobusu powoduje bez
mala zamieszki na przystanku, w ruch ida lokcie, parasolki, torebki..
dobrze, ze jeszcze nikt nie rozpyla gazu lzawiacego zeby pozostawic
konkurencje w tyle..
autobus wjezdzajacy pod stanowisko to juz koniec swiata. ludzie jak stado
swin ruszaja don niczym do koryta, przepychaja sie, tratuja, odgaszaja pety
na sasiedzie.. ci ktorzy chca wysiasc na przystanku, musza sie bez mala
rozpedzac zeby sila przebic sie przez bydlo napierajace do srodka.

co za ludzie! jakby nie mozna poczekac az wszyscy wysiada z busa. nie wiem
co kieruje ta banda zdziczalych swin. i tak beda stali w busie, a autobus o
tej godz (05,58) nie jest przepelniony wiec nie beda wisieli sobie na
glowach..
jakis terytorializm autobusowy czy jak? chca zajac miejsca przy oknach? czy
miec swiadomosc, ze wbiegl jeden z 2gim jako pierwszy do busa, wiec jest
nawazniejszym pasazerem? szkoda mi ludzi ktorzy w ten sposob musza sie
dowartosciowywac. a jednoczesnie mam ich serdecznie dosc.
debile. banda bezmozgow. walnijcie tymi pustymi lbami w bok autobusu, moze
troche zmadrzejecie.

bez pozdrowien
esos






PanSum

Posted: 16 Paź 2006 13:23:05




yh!
a myslalem, ze zyjemy w cywilizowanym Panstwie..

może pierwszych dziesięciu cos dostaje za darmo???

spróbuj i nastepnym razem wepchnij się pierwszy, może warto ;)
a może nic nie dają, takie poranne igrzyska :D




jezier

Posted: 16 Paź 2006 14:09:29



jakis terytorializm autobusowy czy jak? chca zajac miejsca przy oknach?

;)
jak cytat z Dnia Świra: "niedługo trzeba będzie psa zostawić przy siedzeniu!"
:-)

apropos jeszcze autobusow i tramwai, mnie krew zalewa, jak jest tlok i scisk, a
jakas staruszka (bo zazwyczaj nikt inny tak nie robi) przepycha sie juz podczas
jazdy do wyjscia, mimo, ze tramwaj/autobus bedzie na przystanku dopiero za 3
minuty. jakby nie mozna bylo poczekac, az pojazd sie zatrzyma latwiej wtedy
kogos przepuscic), drzwi sie otworza i kazdy w spokoju wyjdzie.





MM

Posted: 16 Paź 2006 14:35:10



Ja bym to obarczył winš szanowne władzucny, że nie umożl;iwiajš ludzioam
dojazdu di poracy w godziwych warunkach...
A

yh!
a myslalem, ze zyjemy w cywilizowanym Panstwie..

od jakiegos czasu mam przyjemnosc jezdzic do katowic busikiem 870 z
zabrza. pamietajac czasy dojazdow do szkoly wiem, ze nie zawsze ludzie
byli dla siebie mili i uprzejmi w busie. jednak to, co sie dzieje podczas
wsiadania to przechodzi ludzkie pojecie! samo pojawienie sie autobusu
powoduje bez mala zamieszki na przystanku, w ruch ida lokcie, parasolki,
torebki.. dobrze, ze jeszcze nikt nie rozpyla gazu lzawiacego zeby
pozostawic konkurencje w tyle..
autobus wjezdzajacy pod stanowisko to juz koniec swiata. ludzie jak stado
swin ruszaja don niczym do koryta, przepychaja sie, tratuja, odgaszaja
pety na sasiedzie.. ci ktorzy chca wysiasc na przystanku, musza sie bez
mala rozpedzac zeby sila przebic sie przez bydlo napierajace do srodka.

co za ludzie! jakby nie mozna poczekac az wszyscy wysiada z busa. nie wiem
co kieruje ta banda zdziczalych swin. i tak beda stali w busie, a autobus
o tej godz (05,58) nie jest przepelniony wiec nie beda wisieli sobie na
glowach..
jakis terytorializm autobusowy czy jak? chca zajac miejsca przy oknach?
czy miec swiadomosc, ze wbiegl jeden z 2gim jako pierwszy do busa, wiec
jest nawazniejszym pasazerem? szkoda mi ludzi ktorzy w ten sposob musza
sie dowartosciowywac. a jednoczesnie mam ich serdecznie dosc.
debile. banda bezmozgow. walnijcie tymi pustymi lbami w bok autobusu, moze
troche zmadrzejecie.

bez pozdrowien
esos







michals77

Posted: 16 Paź 2006 14:35:59




apropos jeszcze autobusow i tramwai, mnie krew zalewa, jak jest tlok i
scisk, a jakas staruszka (bo zazwyczaj nikt inny tak nie robi) przepycha
sie juz podczas jazdy do wyjscia, mimo, ze tramwaj/autobus bedzie na
przystanku dopiero za 3 minuty. jakby nie mozna bylo poczekac, az pojazd
sie zatrzyma latwiej wtedy kogos przepuscic), drzwi sie otworza i kazdy
w spokoju wyjdzie.


jestem osoba mysle ze dobrze wychowana (kobiety i dzieci najpierw,
starszym ustapic miejsce itp) ale mnie cholera bierze jak wysiadam z
tramwaju czy autobusu a ludzie starsi od razu probuja wsiasc :(

a pozniej mam wyrzuty sumienia ze nie zauwaze kogos i zrobie bezwiednie
krzywde (moje 135 kg i 2 m moga spowodowac uszkodzenia ciala)

m.







NoBy

Posted: 16 Paź 2006 15:58:21




Ja bym to obarczył winš szanowne władzucny, że nie umożl;iwiajš
ludzioam dojazdu di poracy w godziwych warunkach...

Za sadzenie przez ciebie krzaków, konfigurację twojego czytnika i
szeroko rozumianą jakość twojej wypowiedzi też pewnie jest władza
odpowiedzialna?




doktorek

Posted: 16 Paź 2006 17:07:48



popieram kolege a wlasciwie Twoje obserwacje.
bylem w Londynie.Nie na zmywaku tylko w celach turystycznych.
Tam nie ma takich problemow.
JEDNO WEJSCIE
JEDNO WYJSCIE
nie ma mowy by ktos jechal na gape
jak wieprz wlazil do autobusu
robil bydlo w autobusie

u nas konduktorzy, pierdolenie a tam przy wejsciu pokazuje sie bilet
kierowcy lub kupuje u niego i NIE MA PROBLEMU (konduktorzy sa tylko w tych
autobusach starego typu.)

u nas tak sie nie da, bo u nas wszystko musi byc odwrotnie i debilnie!






Jacek Konieczny

Posted: 16 Paź 2006 17:37:03



popieram kolege a wlasciwie Twoje obserwacje.
bylem w Londynie.Nie na zmywaku tylko w celach turystycznych.
Tam nie ma takich problemow.
JEDNO WEJSCIE
JEDNO WYJSCIE

Dobra.. załóżmy, że wprowadzamy to u nas. Z przodu wejście, z tyłu
wyjście. Schorowana staruszka chce przejechać jeden przystanek, żeby
dojechac do przychodni. Autobus oczywiście zapełniony.

Wytłumacz mi, co w tym przypadku ta staruszka zyska? Fascynującą
atrakcję w postaci przeciskania się przez cały autobus?

A weźmy np. takie metro. Wydaje mi się, że tam wszędzie ludzie wsiadają
i wysiadają tymi samymi drzwiami. I jakoś jest dobrze.

Pozdrowienia,
Jacek




doktorek

Posted: 16 Paź 2006 18:11:39



Jacku nie wiem, nie bede sie nad tym zastanawial.
Tam tez sa staruszki i kalecy. System dziala, jest wydajny i wszyscy sa
zadowoleni.
u nas to samo nie zadziala, wszyscy beda pierdzielic, ze tak nie mozna, ze
to nieetyczne i inne takie dupstwa.
A burdel w najlepsze trwa dalej.

mozna mi napisac, ze jak jestem taki madry to mam wypieprzac do UK.
No ale czy wszyscy maja stad wyjechac?






Snoopy

Posted: 16 Paź 2006 18:16:01




popieram kolege a wlasciwie Twoje obserwacje.
bylem w Londynie.Nie na zmywaku tylko w celach turystycznych.
Tam nie ma takich problemow.
JEDNO WEJSCIE
JEDNO WYJSCIE
nie ma mowy by ktos jechal na gape
jak wieprz wlazil do autobusu
robil bydlo w autobusie

Tylko w londynie autobusy jezdza co 8-10 minut na wiekszosci lini.
Tymczasem 870 jezdzi chyba 2-3 na godzine :] Co powoduje znaczny
wzrost liczby chetnych w stosunku do mozliwosci. Nie mowiac o tym ze w
duzej mierze autobusy w London City sa pietrowe wiec niejako maja
wieksza powierzchnie akumulacji podroznych.




Maciej Makula

Posted: 16 Paź 2006 18:35:56



Snoopy postukal w klawiature i 2006-10-16 20:16 napisal:

Tylko w londynie autobusy jezdza co 8-10 minut na wiekszosci lini.
Tymczasem 870 jezdzi chyba 2-3 na godzine :] Co powoduje znaczny
wzrost liczby chetnych w stosunku do mozliwosci. Nie mowiac o tym ze w
duzej mierze autobusy w London City sa pietrowe wiec niejako maja
wieksza powierzchnie akumulacji podroznych.

Co i tak jest dobrą częstotliwością... Bo niestety trasę
Katowice-Gliwice powinno się pociągiem pokonywać. Szybciej i wygodniej.
Niestety nie taniej :-(

pozdr
eMeM

P.S. To wina studentów. W wakacje pusto w środku było (a jeżdżę
Zabze-Gliwice i odworotnie) :-)




Kapsel

Posted: 16 Paź 2006 18:39:48




Tam tez sa staruszki i kalecy. System dziala, jest wydajny i wszyscy sa
zadowoleni.
u nas to samo nie zadziala, wszyscy beda pierdzielic, ze tak nie mozna, ze
to nieetyczne i inne takie dupstwa.
A burdel w najlepsze trwa dalej.

Chlopie, jezdziles Ty polskim autobusem?

Wiec uswiadamiam - na Slasku niedawno wprowadzono cos, co z grubsza
funkcjonuje jak system ktory opisales wyzej. Tlumek kotluje sie z przodu,
stoimy, bo ludzie kupuja te bilety, ktos musi sie cofnac, bo nie skasowal
przy kierowcy, ja jade dwa przystanki, ale bilet (kwartalny) pokazac tez
oczywiscie musze, wiec trzeba zdjac plecak i wyciagnac (bieglem, bo
nastepny autobus za jakies pol godziny bedzie).
Napchalismy sie solidnie i udalo mi sie chwycic kawalka wolnej rurki,
parenascie minut potem radoscnie przeciskam sie do srodka autobusu, bo z
przodu tlum naciska, a ja wysiasc musze.

System w Anglii dziala, zapewne dlatego, ze autobusow jest wiecej, a bilety
sa wzglednie tanie. Nie wszystko u nas mozna zrzucic na brak kultury
pasazerow, bo tej odmowic nam nie mozna, ale wszystkiego na to nie mozna
zwalic.





Jacek Konieczny

Posted: 16 Paź 2006 18:59:59



Chlopie, jezdziles Ty polskim autobusem?

Jeździłem, swego czasu dużo (przez parę lat codziennie do roboty, przez
jakiś czas jeszcze na studiach, więc w sumie kilka razy dziennie). A i
ostatnio czasem mi sie zdarzało.

System w Anglii dziala, zapewne dlatego, ze autobusow jest wiecej, a bilety
sa wzglednie tanie. Nie wszystko u nas mozna zrzucic na brak kultury
pasazerow, bo tej odmowic nam nie mozna, ale wszystkiego na to nie mozna
zwalic.

No właśnie o to mi chodzi. System z wsiadaniem jednymi drzwiami, a
wysiadaniem drugimi nie rozwiąże u nas nagle wszystkich problemów. A
właściwie, to wprowadzony bez innych zmian (np. w taborze i rozkładzie
jazdy) nie rozwiąże nic, albo jeszcze bardziej utrudni pasażerom życie.

Pozdrowienia,
Jacek




mIrO

Posted: 16 Paź 2006 20:46:58




Użytkownik "Maciej Makula" napisał w wiadomości

P.S. To wina studentów. W wakacje pusto w środku było (a jeżdżę
Zabze-Gliwice i odworotnie) :-)

A propos tego - lipiec/sierpien jezdzilem do Gliwic pracowac.
Jezdzilem autobusem, bo taniej jeden bilet miesieczny, niz dwa.
We wrzesniu juz sie nie dalo, bo byl taki scisk.
Natomiast w pociagu, jeszcze we wrzesniu, w jednostce w duzym przedziale
siedzialy zwykle 2 (maks. 4) osoby o 7:10 do Gliwic.
A PKP uparcie puszczalo 2 jednostki :)
To jest dopiero swietna firma, dbajaca o klienta firma ;)




doktorek

Posted: 16 Paź 2006 22:20:04



tu macie racje






esos | chlanie.net

Posted: 17 Paź 2006 11:12:39



[ciach] A PKP uparcie puszczalo 2 jednostki :)
To jest dopiero swietna firma, dbajaca o klienta firma ;)

heh : opowiem Wam swoja przygode z pkp.
do katowic jezdze zazwyczaj z psiurem (wielka laciata Pierdola
przypominajaca bardziej krowe niz psa) - w przypadku kzkgop`u nie ma
problemu: mam mieiseczny, moge jechac z pieskiem bez doplat.
z tego jednak co liczylem jesli chodzi o czas dojazdow itp, to bardziej by
mi sie oplacilo jechac pkp. dzwonie wiec do pkp pytac jak przewozic psa.
otrzymuje odpowiedz: "normalnie". czyli kazde przewiezienie 4 zeta (w kazda
strone = 2xdziennie = 2 x 4 = 8 zeta x5 dni x 4 tyg = ... w skali miesiaca
to duzo butelek wina ;)). pytam wiec czy moge kupic dla psa miesieczny czy
cos - nie, nie moge. a gdybym kupil mu miesieczny tak jak czlowiekowi? nie,
nie moge. ale moge np kupic miesieczny na rower ;/ porozmawialem wiec z
psem - nie zgodzil sie na dorobienie mu kolek i kierownicy. stwierdzil, ze
wszystkie koty na osiedlu by sie z niego smialy.
kombinuje dalej - co wg pkp moge przewozic? no.. moge np przewozic duzy
bagaz :) nawet jest do tego specjalny przedzial dla podroznych z wiekszym
bagazem podrecznym :) idac za przykladem myszki miki pakujacej psa pluto do
walizki, dokonuje pomiaru Agaresa. zmiesci sie :) jak dobrze poskladac, to
wejdzie nawet do plecaka (szkoda tylko ze glowa w dol - trzeba bedzie wyciac
dziurki na nos do oddychania. i na oczy. niech ma. w koncu tez lubi ogladac
swiat). pies jednak protestuje (nie wiem o co mu chodzi). kombinuje wiec
dalej. mozna psa zamknac w pudle i przewozic bez doplat pudlo pociagiem. tu
znow pojawia sie problem co zrobic z pudlem na odcinku dom- pociag, pociag -
praca. ewentualnie moglbym zostawiac karton jakiemus bezdomnemu, niech sobie
polezy i ogrzeje troche, to Agares nie bedzie potem marudzil ze musi siadac
tylkiem na zimnym podlozu. pudlo tez odpada - Pierdola jak sie nudzi to
przezuwa podloze.
rozwiazanie znalazlem na placu wolnosci w zabrzu - okoliczny biznesmeni
handluja tam jakimis dziwnymi torbami ze sztucznego tworzywa. torba jest
duza, tania, nie da sie jej przeciamkac Agaresowym ryjem i co
najwazniejsze - zmiesci sie do niej psiur.

teraz pytanie:
jak zapakuje psa do torby na peronie i wniose go w torbie do pociagu to
bedzie spelanial funkcje bagazu, prawda? a gdybym zapakowal go do torby
dopiero wew pociagu? tzn wchodze do wagonu z psem, tam wyciagam torbe i
pakuje psa - pies przeksztalca sie w bagaz z glowa psa (jak juz wyzej
pisalem,dziurki i otworki na kichawe odpadaja). teoretycznie wchodze wtedy
na poklad z psem i jestem do czasu zapakowania go do torby narazony na
mandac kontrolera. czyli trzeba szybko pakowac ;)
..i czy konduktora moze obchodzic co mam w torbie? nawet jak wystaje z niej
glowa psa?

kurde ;/
wiecej nie jem drozdzowek z biedronki.

pozdrawiam
esos ktory nadal jezdzi busem ;)






alexander

Posted: 17 Paź 2006 17:55:51




kurde ;/
wiecej nie jem drozdzowek z biedronki.

LOL

:)




MAc

Posted: 20 Paź 2006 20:18:08




..i czy konduktora moze obchodzic co mam w torbie? nawet jak wystaje z niej
glowa psa?

To Polska a nie stany. Tam nawet jak szyjka wystaje, to powąchanie jej
przez funkcjonariusza mogłoby okazać się nielegalnie zdobytym dowodem,
bo zapach z twojej butelki jest twoją własnością. U nas może być inaczej.
Oczywiście zawsze możesz postąpić jak niejaki Kos Jan syn Stanisława i
powiedzieć do wystającej głowy "A kysz" - udając, że z głową nie masz
nic wspólnego. Ma to jednak zasadniczą wadę. W przypadku, gdyby
udowodniono Ci, że z pakunkiem masz jednak coś wspólnego, tródno Ci
będzie udowodnić, że nie miałeś świadomości iż jest to pies zapakowany a
nie torba. No bo przecież nikt o zdrowych zmysłach nie mówi do torby "a
kysz".

Możesz upierać się, że to nie ty przewozisz podejrzany pakunek, tylko
zostawił go przed momentem "ten starszy pan, który poszedł do toalety" -
no ale to dziecinnada.

Myślę, że najlepszym rozwiązaniem będzie nauczenie reagowania Agaresa na
"kici kici". Ja wiem, że to może brzmieć szokująco, ale pieprzony par.64
(głupszy niż 22) mówi, że pies zapakowany niezależnie od wielkości psem
pozostaje a ujawnienie go grozi.

Zostaje więc udawać, że to kot lub też że to nie Agares lecz Asimo czy
jakiś inny japoński klon.

Pozdrawiam
(przy piwie wieczornym)
MAc




Janusz

Posted: 20 Paź 2006 20:19:25




[ciach] A PKP uparcie puszczalo 2 jednostki :)
To jest dopiero swietna firma, dbajaca o klienta firma ;)

hmm, w dnie torby wytnij 4 otwory na nogi - bedzie torba samobiezna (jak

moga miec kolka, to czemu nie nogi - lepiej sie prowadzi :)

Pozdr.
Janusz





Maciej Makula

Posted: 20 Paź 2006 20:30:05



MAc postukal w klawiature i 2006-10-20 22:18 napisal:


Zostaje więc udawać, że to kot lub też że to nie Agares lecz Asimo czy
jakiś inny japoński klon.

Można wprowadzić w życie wersję "na jajko w worku". Czyli udajemy, że
ktoś nam sprzedał duże jajko - które właśnie wieziemy - i jak konduktor
zacznie w torbie grzebać to ze zdziwieniem stwierdzić - "a jednak się
coś z niego wykluło!".

Tylko trzeba skorupek dla podtrzymania wersji dorzucić do torby...

Pozdrawiam
(przy piwie wieczornym)
MAc

pozdr
eMeM




NoBy

Posted: 21 Paź 2006 19:01:07




jakby nie mozna poczekac az wszyscy wysiada z busa. nie wiem
co kieruje ta banda zdziczalych swin

Widzę, że już i zdjęcia zaczęłeś robić ;)
http://de.fishki.net/picst/ocheredobuv.jpg




Aganieshka

Posted: 5 Lis 2006 13:17:14



tu macie racje
/cut/


w londynie autobusy jezdza co 5-10 minut na wiekszosci linii w godzinach
szczytu. kierowca ma prawo nie zatrzymac sie na przystanku, jesli uzna, ze
autobus jest juz zapelniony.
dlatego to jakos funkcjonuje:)

pzdr, aga Turystyczna





Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Jak podaje Wiki (http://pl.wikipedia.org/wiki/Migracja_ludno%C5%9Bci) emigracja czy pisząc dokładnie migracja jest to:
Przemieszczanie się ludności mające na celu zmianę miejsca pobytu
Przemieszczanie się ludności jest całkowicie naturalnym zjawiskiem i występowało we wszystkich czasach. Nasilenie się migracji może nastąpić m.in. z przyczyn złej sytuacji gospodarczej w miejscu zamieszkania (migracje ekonomiczne) lub sytuacji politycznej nieodpowiadającej migrującym (migracje polityczne).


Nieraz lepiej jednak zostać w domu...

Czas ładowania strony (sek.): 0.590
miniBB.net © 2001-2009 Polityka prywatności
cb-radio + zabawne gg + op7 + giełda +
praca sezonowa meble hotelowe t-shirty serwis viessmann rzeszów zadania chemia
forum wielotematyczne - Dziwnów noclegi kwatery - Praca - Prawo pracy - forum dyskusyjne - Spedycja międzynarodowa - budynków gospodarczych - swornegacie